PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Brytyjski przemysł motoryzacyjny boi się "upadku z klifu"

Autor: wnp.pl (Piotr Myszor)
28-06-2017 11:50
Brytyjski przemysł motoryzacyjny boi się "upadku z klifu"
Fot. Archiwum

Brytyjska branża automotive boi się wprowadzenia ceł, ale też odejścia pracowników pochodzących z Unii Europejskiej. Blisko dwie trzecie produkowanych tam aut i części trafia do Unii Europejskiej. Utrudnienia w podejmowaniu pracy spowodują, że brytyjskie zakłady motoryzacyjne stracą 17 tys. pracowników z UE.

- Akceptujemy to, że odchodzimy z Unii Europejskiej i podzielamy życzenie, by to odejście było sukcesem. Naszą największą obawą jest jednak to, że za dwa lata spadniemy z klifu – nie będzie porozumienia i znajdziemy się poza wspólnym rynkiem oraz unią celną, zmuszeni do handlu na gorszych zasadach WTO. To by podkopało naszą konkurencyjność i możliwość przyciągania nowych inwestycji, które są konieczne dla przyszłego rozwoju – powiedział Mike Hawes, dyrektor zarządzający stowarzyszenia brytyjskiego przemysłu motoryzacyjnego SMMT.
W ubiegłym roku w Wielkiej Brytanii wyprodukowano 1,723 mln samochodów, osiągając wynik najlepszy od 17 lat. Zaledwie co piąte wyprodukowane na wyspach auto pozostaje w kraju. Na eksport trafia 1,35 mln samochodów. Choć Brytyjczycy eksportują samochody do 160 krajów całego świata to 56 proc. trafia na rynki Unii Europejskiej. W przypadku importu udział UE wynosi nawet 69 proc.

Przejście na zasady WTO i obciążenie dziesięcioprocentowym cłem kosztowałoby Wielką Brytanię 1,8 mld funtów w przypadku eksportu samochodów i 2,7 mld funtów przy imporcie. Każdy sprowadzany zza granicy model podrożałby średnio o 1,5 tys. funtów. To tylko kwestia samochodów, a do tego dochodzi sektor części zamiennych, gdzie zwykle udział eksportu w produkcji także jest duży.

W samochodach produkowanych w Wielkiej Brytanii 59 proc. części pochodzi z importu, a tylko co piąta importowana część pochodzi spoza Unii Europejskiej. Z kolei 2,5 tys. brytyjskich producentów części zamiennych aż 65 proc. swojej produkcji lokuje u odbiorców w Unii. Wprowadzenie ceł także na tej branży mocno by się odbiło.  

Pieniądze to jednak nie wszystko. Brytyjska motoryzacja ma także problemy z siłą roboczą. Obecnie potrzebuje 5000 pracowników. Tymczasem wśród zatrudnionych przy produkcji co dziesiąty pochodzi z krajów Unii Europejskiej. Według danych SMMT w brytyjskim sektorze automotive przy produkcji pracuje 169 tys. ludzi, to strata co dziesiątego pracownika oznaczałaby kolejnych 17 tys. wakatów.

Brytyjczycy przekonują, że tak silne powiązanie przemysłów Unii i Wielkiej Brytanii spowoduje, że miliardowe straty będą także notować zakłady na kontynencie.

Mike Hawes boi się, że 20 miesięcy to zbyt krótki okres na wynegocjowanie dobrego układu, a jego brak spowoduje opisane wyżej niekorzystne zjawiska. – Musimy mieć plan ratunkowy – przekonuje Mike Hawes i nawołuje rząd do zawarcia porozumień gwarantujących Brytyjczykom pozostanie wewnątrz wspólnego rynku i unii celnej do czasu wynegocjowania nowych warunków współpracy Wielkiej Brytanii i Unii Europejskiej.
Podobał się artykuł? Podziel się!

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!

SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


42 891 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

761 911 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 866 ofert w bazie

2 782 266 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP