Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Paliwo drożeje - motoryzacja zwalnia

Autor: Gazeta Wyborcza
14-03-2008 10:58

Po fali zwolnień w fabrykach samochodów w USA, koncerny przymierzają się do skracania list płac także na Starym Kontynencie.

Za oceanem nastały ciężkie czasy dla kierowców i przemysłu motoryzacyjnego, który przez dekady był chlubą Ameryki. Gazeta Wyborcza przypomina jak to w sierpniu ub.roku rozpętał się kryzys na amerykańskim rynku kredytów hipotecznych i dolar zaczął gwałtownie tracić na wartości. Ceny ropy naftowej na świecie poszły ostro w górę. A ponieważ rachunki za ropę rozlicza się w dolarach, na stacjach benzynowych amerykańscy kierowcy muszą sięgać coraz głębiej do kieszeni.
Ceny benzyny w USA biją już rekordy - trzeba już zapłacić blisko 3,3 USD za galon, czyli 3,79 litra paliwa. Amerykański automobilklub AAA przewiduje, że latem - kiedy panuje największy tłok na drogach - za galon trzeba będzie zapłacić 4 USD. Widać już pierwsze efekty szoku cenowego. W lutym sprzedaż paliw silnikowych w USA była o 1% mniejsza niż w styczniu - podała amerykańska firma doradcza High Frequency Economics.

Po kryzysie hipotecznym wielu Amerykanów nie stać na kredyt na nowe auto. Wysokie ceny paliw również zniechęcają do zakupu czterech kółek. Widać to już w statystykach. W ub.r. Amerykanie kupili 16,15 mln nowych samochodów, prawie 0,5 mln mniej niż rok wcześniej. W tym roku będzie jeszcze gorzej. Pesymiści przewidują, że sprzedaż wyniesie 15,5 mln - najmniej w dekadzie.

Załamanie rynku nadeszło w fatalnym momencie dla amerykańskich koncernów samochodowych - GM, Forda i Chryslera. Dla nich ostry kryzys zaczął się już po huraganie Katrina, który w połowie 2005 r. zniszczył rafinerie w pobliżu Zatoki Meksykańskiej. Gazeta przypomina, że ceny paliw w USA gwałtownie wzrosły i koncerny zaczęły mieć problemy ze sprzedażą swoich aut, borykając się jednocześnie z coraz bardziej zaciekłą konkurencją producentów z Azji. Firmy z Detroit, stolicy amerykańskiej motoryzacji zaczęły ostro zaciskać pasa - GM postanowił zmniejszyć zatrudnienie w USA o 35 tys. ludzi, Ford o 25 tys. Po kilku miesiącach okazało się, że kurację trzeba zaostrzyć i koncerny wynegocjowały ze związkowcami ograniczenie ubezpieczeń, płac oraz kolejne zwolnienia. W przyszłym tygodniu 54 tys. zrzeszonych w związkach pracowników Forda ma zdecydować, czy dobrowolnie odejść z pracy w zamian za odszkodowanie sięgające 140 tys. USD. Na ich miejsce za niższe płace koncern chce zatrudnić mniejszą liczbę nowych pracowników. Podobną ofertę dostało 74 tys. związkowców z GM. Chrysler, który chciał w ten sposób zmniejszyć zatrudnienie o 10 tys. osób, nie może się doczekać chętnych.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!

SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


POLSKA I ŚWIAT

32 473 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

731 348 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 958 ofert w bazie

2 782 262 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP