PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Tychy miały swój koniec (ś)Fiata

Autor: wnp.pl (AG)
30-12-2012 19:56
Tychy miały swój koniec (ś)Fiata

foto: wnp.pl (AG)

Grudzień można uznać za początek końca ważnej epoki w dziejach Fiata w Polsce. Ogłoszenie na początku miesiąca planów redukcji zatrudnienia o 1,5 tys. robotników sprawiło, że wiele osób - ekonomistów ale głównie związkowców - mogło z gorzką satysfakcją powiedzieć: "A nie mówiliśmy?!".

A co mówili? Ano na przykład to, że kiedy w połowie 2010 r. Włosi ogłosili, iż nie ulokują produkcji nowej wersji bestsellerowego modelu Panda w zakładzie w Tychach, skończy się to dla polskiej fabryki źle. Teraz wiemy, że mieli rację ale wtedy? Pamiętamy głośne lamenty niektórych organizacji pracowniczych i ich listy słane do ministerstwa gospodarki, premiera i innych "czynników", z prośbą o interwencję w centrali Fiata. Odpowiedzi zasadniczo nie było, a jeśli już, to sprowadzała się do boleśnie logicznego stwierdzenia o niemożności ingerencji w plany produkcyjne prywatnego i niezależnego podmiotu gospodarczego. Jasnym zaś było, że decyzja o wytwarzaniu nowej generacji Pandy pod Neapolem, a nie w Tychach, podyktowana była względami pozaekonomicznymi. Wystarczy wziąć pod uwagę fakt, że polski zakład zbierał najwyższe laury za jakość, wydajność i innowacyjność. Nie trzeba też być wielkim znawcą, żeby domyślić się, iż Polacy produkują samochody o wiele taniej niż Włosi, Niemcy, Amerykanie czy nawet Słowacy. Ponieważ klamka zapadła, na otarcie łez padło kilka deklaracji (jeszcze nie wiemy czy wszystkie bez pokrycia). Np. szef Fiata Sergio Marchionne mówił rok temu: "Cały czas będziemy działać tak, jak do tej pory, aby fabryka w Tychach rozwijała się. Ten zakład to w ostatnich latach gwiazda całej naszej grupy. Nikt w Tychach nie powinien myśleć, że ulokowanie nowej pandy w Pomigliano to brak szacunku dla polskiego zakładu i jego dokonań. Polski zakład pozostaje bardzo ważną dla nas bazą produkcyjną" - zapewniał Marchionne.

Wiemy już, że z rozwoju na razie nici, bo Fiat w Polsce tnie produkcję i zatrudnienie. Wszystko to wbrew zapewnieniom, głoszonym kilka-, kilkanaście miesięcy temu np. przez wicepremiera Pawlaka, który powołując się na rozmowę z (nieodżałowanej już dziś pamięci) prezesem Fiat Auto Poland Enrico Pavonim, zapewniał, że zwolnień w zakładzie po "epoce pandy" nie będzie, a lekiem na część zła miała być Lancia Ypsilon, wprowadzana na tyską taśmę. Niby logiczne - zamiana powinna ratować sytuację - jednak wystarczy postawić koło siebie oba modele i wymalować ceny na ich szybach, żeby stwierdzić, że to nie takie proste. Lancia, owszem, niczego sobie autkiem jest, ale do tytułu bestsellera nie pasuje. Nie chodzi tu zresztą o popularność i chodliwość w Polsce. Na swoim rynkowym kawałku tortu, ypsilon może robić ewentualnie za wisienkę ale masa czekoladowa, jednak zawsze była mieszanką pandy ("była", bo już jej w Tychach nie produkują, a następczyni dopiero próbuje ją naśladować) oraz małych modeli niemieckich, francuskich i japońskich

SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


39 188 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

778 594 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 866 ofert w bazie

2 782 266 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP