Włoskie związki zawodowe przeciwko szefowi Fiata
W talk-show w telewizji RAI, Marchionne niewydolności włoskich fabryk, przynoszących - jak mówił - straty przeciwstawił, wskazując jako wzór filię w Tychach: - Rozumiemy doskonale, że opłaca się produkcja w Polsce. Mamy tam 6 100 pracowników i jedyny zakład w Tychach, który produkuje tyle samo, co pięć włoskich fabryk z 22 tys. pracowników - stwierdził. Nawet 1 euro z założonego na 2010 r. zysku operacyjnego w wysokości 2 mld euro nie pochodzi z Włoch. Tutaj wciąż ponosimy straty - mówił dyrektor generalny koncernu. - Większość naszych konkurentów w tej sytuacji by się wycofała - dodał. Czytaj więcej: Szef Fiata chwali zakłady w Tychach i gani włoskie fabryki koncernu
Jego słowa wywołały burzę we Włoszech. Szef największej, lewicowej centrali związkowej Cgil Guglielmo Epifani oświadczył: - Prawda jest taka, że Marchionne chciałby pójść sobie z
Włoch. Zdaniem Epifaniego dyrekcja Fiata czuje się "zobligowana" do tego, by pozostać w Italii, podczas gdy firma - jak zauważył - "staje się coraz bardziej amerykańska, jest silna w Brazylii
i w USA". Odnosząc się do stanu włoskich fabryk lider centrali zauważył: - Wszędzie wysyła się załogi na przymusowe urlopy, bo europejski rynek nie ma się dobrze, zwłaszcza dla marek
Fiata.
W niektórych sektorach rynku motoryzacyjnego, podkreślił Epifani, Fiat jest "praktycznie nieobecny". Problemem - podsumował - "są samochody, a nie nasz kraj".
Przywódca centrali związkowej Cisl Raffaele Bonanni odpowiedział szefowi koncernu, że sytuacja we włoskich fabrykach to rezultat "bezczynności rządu i ideologicznych haseł opozycji" oraz
"surrealistycznych dyskusji".
Stanowczo na krytykę zareagował związek metalowców Fiom, który w ostatnich miesiącach protestował wielokrotnie przeciwko zasadom, na jakich do Pomigliano d'Arco na południu przeniesiona
zostanie produkcja pandy z Tychów. Przedstawiciel kierownictwa związku Giorgio Airaudo wyraził opinię: - Marchionne mówi tak, jakby Fiat był zagranicznym międzynarodowym koncernem, który musi
zdecydować, czy inwestować we Włoszech.
Dyrektora koncernu poparł natomiast całkowicie Związek Przemysłowców (Confindustria). Jego wiceprezes Alberto Bombassei przyznając, że włoskie zakłady nie są konkurencyjne, wskazał: - W
Polsce liczba przepracowanych każdego roku godzin jest średnio o 200 wyższa w porównaniu z Włochami. Zyski osiągane w Polsce czy Brazylii przewyższają te we Włoszech - oświadczył Bombassei
w wywiadzie dla "Corriere della Sera".
15:29 Nowy Actros dla każdego
15:23 BMW proponuje pierwsze czterodrzwiowe coupe
14:42 Exide dodaje assistance do akumulatorów
14:18 Polscy dealerzy wśród nagrodzonych przez Renault
14:09 Schaeffler wyróżniona przez Daimlera i Great Wall Motors
13:41 Audi prezentuje nowe spojrzenie na mobilność
09:32 Continental: wychowujemy piratów drogowych
08:15 Co z etykietami dla opon ciężarowych?
1. Zagrożenia i szanse dla Europy
2. Wypadek jednej fabryki może zagrozić całej branży motoryzacyjnej
3. Uwaga kierowcy! Nowy taryfikator punktów
4. Opel Astra V będzie produkowany w Gliwicach
5. Rusza automatyczne naliczanie opłat od przejazdu autostradą samochodem osobowym
6. Obawy branży automotive - brak inżynierów i oczekiwania płacowe
7. Każda Toyota będzie hybrydą... w Polsce też
8. Astra V z Gliwic? Decyzja niebawem
2. Nie sprzedawać Grupy Tarnów Rosjanom!
3. J. Buzek: łatwo można zaoszczędzić 5 tys. MW
4. Grupa Acron ogłosiła wezwanie na akcje Azotów Tarnów. Chce mieć 66%
5. Klimatyczna pętla na szyi Unii Europejskiej
6. Prezes JSW: podnosić efektywność, konkurować z importem
7. Pośpiech, rutyna - główne przyczyny wypadków w górnictwie



